wtorek, 25 listopada 2014

W BŁĘKITACH...

W ostatnich dniach szron praktycznie co rano pokrywa kwiaty w ogrodzie. Jednak, gdy tylko wychodzi słońce ukazują się w pełnym rozkwicie. Najdzielniej radzą sobie róże i sporo ich jeszcze kwitnie. Ale dziś nie o nich. Kilka lat temu w ogrodzie zasiało się kilka polnych przetaczników i pozwoliłam im, aby się rozrosły. Co prawda nie  kwitną w takiej ilości jak na wiosnę, ale jest przecież koniec listopada...

Tak jak wiele z Was,  ja również mam słabość do skorup i gdy na giełdzie staroci zobaczyłam dwa dzbanki z motywem kwiatków przetacznika....nie mogłam bez nich odejść....




Nie wiedziałam, że łacińska nazwa przetacznika Veronica pochodzi od imienia św. Weroniki. Jak wiadomo podając chustę do otarcia twarzy Chrystusowi, w zamian otrzymała na niej odbicie jego oblicza. Dlatego została patronką fotografów.

Przetacznik wykorzystywany jest w medycynie naturalnej. Posiada wiele dobroczynnych właściwości. Nie będę tu wszystkiego wymieniać, żeby nie zanudzić, ale wspomaga układ oddechowy przy astmie, obniża cholesterol, wspomaga pamięć itp.




Na łąkach i przydrożach najczęściej można jeszcze spotkać oprócz przetaczników,  jaskry...
... niech cieszą nas jak najdłużej swoimi żywymi kolorami... Pozdrawiam.

sobota, 15 listopada 2014

GRUDNIK W LISTOPADZIE

W ostatnich dniach zakwitł już u mnie grudnik, kaktus bożonarodzeniowy lub jak kto woli schlumbergera.  Ta ostatnia nazwa pochodzi od nazwiska kolekcjonera kaktusów.
Chyba dlatego tak wcześnie, bo nie wystawiłam go jak co roku do ogrodu w zacienione miejsce. Zawsze sobie tak "letniskował "w stanie spoczynku, aż do października i zakwitał wtedy akurat na Boże
Narodzenie.
 W  tym roku, przez całe lato stał w nasłonecznionym miejscu i zapewne dlatego pąki zawiązały znacznie wcześniej. Tak, czy inaczej bardzo cieszy, bo lubię jego delikatne, pastelowe kwiatki, których z dnia na dzień pojawia się coraz więcej. W sprzedaży jest wiele krzyżówek grudnika w przeróżnych kolorach od białego poprzez pastelowy róż, amarant, pomarańcz, żółty, łososiowy, aż do czerwonego. Roślina jest "charakterna" bo nie lubi przestawiania i odwracania, łatwo wtedy zrzuca zawiązane pąki. Lubi ponawiać kwitnienie. Wiele lat temu była dość powszechna i pamiętam, że często można było ją spotkać w wielu domach. Ostatnio wraca do łask i dobrze, bo jest mało wymagająca, łatwo się ukorzenia i rozmnaża,  a roślina która zakwita w okresie Bożego Narodzenia, to jak prezent pod choinkę.
 

Pochodzi z Brazylii, ale tam w stanie naturalnym, rośnie na koronach drzew. 

Pod światło jego płatki wyglądają jakby były z cieniutkiej porcelany lub przewiewnego jedwabiu...

Podejrzewam, że niejedna z Was jest szczęśliwą posiadaczką tej pięknej rośliny. Ciekawa jestem w jakich kolorach u Was kwitną  i czy już teraz?

wtorek, 11 listopada 2014

JESIENNE DEKORACJE


Jesień bardzo sprzyja tworzeniu różnych dekoracji, bo  to czas kiedy natura szczególnie hojnie obdarza nas swoimi darami.
Do stworzenia bardzo prostych kompozycji wykorzystałam oprócz kwiatów, przede wszystkim jabłka, które są nie tylko zdrowe i smaczne, ale również bardzo dekoracyjne...   
Do ich wykonania  zachęcił mnie także post Ani Jabłkowe dekoracje 
http://inspiracjewmoimmieszkaniu.blogspot.com/
 Ania na swoim blogu podejmuje tematy dotyczące aranżacji wnętrz.  Opisuje przede wszystkim różne style we wnętrzach i przedstawia wiele oryginalnych i ciekawych propozycji. Zapewne mogą one być inspirujące, a tym samym bardzo przydatne przy urządzaniu mieszkań, domów..., więc warto tam zaglądać.

 Pierwsza jesienna kompozycja jest z kwiatami hortensji,  tej samej o której pisałam  tutaj . Z całej gamy niebieskości przebarwia się teraz na cieplejsze kolory..




Dwie pozostałe z ostatnimi różami z ogrodu...
 
Na koniec chciałam zaprosić na spacer alejkami  parku cieplickiego, który ostatnio wypiękniał po rewitalizacji. Projekt ten został wyróżniony na Dolnośląskim Festiwalu Architektury w kategorii Przyjazna Przestrzeń Publiczna, o którym wspominałam już wcześniej  tutaj.






 Do parku w Cieplicach jak również samych Cieplic wrócę jeszcze w oddzielnym poście. Pozdrawiam

niedziela, 2 listopada 2014

KWIATY MALTY

Panujący śródziemnomorski klimat na Malcie sprzyja licznym gatunkom roślinności.

Zachwyciło mnie chińskie pnącze miłości zwane również koralowym winem (Antigonon leptopus), które pochodzi z Meksyku. Ma jadalne bulwy i może dorastać do 13 metrów wysokości. Kwitnie kilka razy w roku w kolorze różowym lub białym.
 
ołowniki w kolorze nieba i również białym...





hibiskusy w przeróżnych kolorach...


 strelicje...

  wszechobecne oleandry w bogatej gamie kolorystycznej...

... i wiele innych z 1000 gatunków przeróżnych roślin  występujących na tej pięknej wyspie.



 Domy często porośnięte są pnączami bugenwilli i zdarzają się ogrody na dachach.


Lasy na wyspie zostały prawie doszczętnie wytrzebione, ale drzewek oliwnych tu nie brakuje...

Napotkaliśmy fontannę z obracającą się w wodzie kulą ziemską....



  z e znanym mottem:
" Nie odziedziczyliśmy Ziemi po przodkach, wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci"


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających...